Spokojny spacer 64-latki zakończył się brutalną napaścią ze strony kompletnie obcego mężczyzny. Sprawca, będący pod wpływem alkoholu, nie tylko groził kobiecie, ale również naruszył jej nietykalność cielesną. Policja zareagowała błyskawicznie, a młody agresor usłyszał już zarzuty.

Reklama


Do niebezpiecznej sytuacji doszło 13 stycznia na terenie Goleniowa. Z ustaleń funkcjonariuszy wynika, że zdarzenie miało charakter chuligański – sprawca działał bez żadnego racjonalnego powodu, wybierając na ofiarę przypadkową osobę. 64-letnia kobieta, idąc chodnikiem, nie spodziewała się, że za chwilę stanie się celem agresji młodego człowieka.

Groźby i cios w twarz

Wszystko rozegrało się nagle. 23-letni mężczyzna zaczepił przechodzącą kobietę. Agresja narastała błyskawicznie. Napastnik zaczął wykrzykiwać w stronę seniorki groźby karalne, zapowiadając uszkodzenie ciała. Niestety, na słowach się nie skończyło. Mężczyzna uderzył 64-latkę w twarz, po czym oddalił się z miejsca zdarzenia.

Poszkodowana, zszokowana całą sytuacją i nie rozumiejąc, czym sprowokowała napastnika, natychmiast zadzwoniła na numer alarmowy. Zgłoszenie o ataku na kobietę postawiło na nogi dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Goleniowie, który niezwłocznie wysłał w rejon zdarzenia patrol.

Konsekwencje chuligańskiego wybryku

Dzięki szybkiemu zgłoszeniu i precyzyjnemu opisowi, policjanci bardzo szybko namierzyli podejrzanego. Okazał się nim 23-latek, który w momencie zatrzymania wciąż był mocno pobudzony. Mężczyzna zachowywał się agresywnie również w obecności mundurowych, używając przy tym wulgarnych słów.

Agresor został doprowadzony do policyjnej jednostki. Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz naruszenia nietykalności cielesnej. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, gdzie 23-latek będzie musiał odpowiedzieć za swoje irracjonalne zachowanie. Służby przypominają, że każdy akt przemocy w przestrzeni publicznej spotka się ze zdecydowaną reakcją organów ścigania.

Podziel się swoją reakcją
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0