Dzisiejsze posiedzenie Rady Społecznej przyniosło rozstrzygnięcia, które mogą zdefiniować funkcjonowanie nowogardzkiej ochrony zdrowia na najbliższe lata. W trakcie obrad przekazano informację o zmianach na najwyższym szczeblu zarządzania placówką. Wiadomość o rezygnacji dyrektora pojawia się w trudnym momencie, gdy szpital boryka się z zawieszeniem działalności kluczowych oddziałów, a pacjenci z niepokojem patrzą w przyszłość.

Informacje przekazał burmistrz Michał Wiatr, relacjonując przebieg spotkania z dyrekcją i członkami Rady. Główną osią komunikatu są zmiany kadrowe, jednak w tle pozostaje wciąż nierozwiązana kwestia dostępności podstawowej opieki szpitalnej na internie i chirurgii.

Kazimierz Lembas kończy misję

Najważniejszą informacją dnia jest potwierdzenie, że Kazimierz Lembas przestanie kierować nowogardzką lecznicą. Dyrektor poinformował Radę Społeczną, że jego praca na tym stanowisku dobiegnie końca wraz z upływem bieżącego miesiąca. Oznacza to, że formalnie zarządzanie placówką przez obecnego dyrektora zakończy się 31 stycznia 2026 roku.

Decyzja ta zapada w specyficznym kontekście. Szpital w Nowogardzie wszedł w nowy rok ze “starymi problemami”, jakimi jest czasowe zamknięcie oddziałów. Odejście dyrektora wiąże się z koniecznością wyłonienia nowego kierownictwa lub wskazania osoby pełniącej obowiązki, co w obecnej, trudnej sytuacji finansowej i kadrowej szpitala będzie kluczowym wyzwaniem dla organu prowadzącego. Zmiany te następują w momencie, gdy placówka musi walczyć o odzyskanie płynności w leczeniu pacjentów.

Deklaracja zamiast pewności

Podczas spotkania poruszono również najbardziej palący temat dla mieszkańców – funkcjonowanie oddziału wewnętrznego oraz chirurgii. Kazimierz Lembas zadeklarował, że praca obu pionów zostanie przywrócona od lutego. Należy jednak pamiętać, że w obecnych realiach służby zdrowia deklaracja ta będzie wymagała pokrycia w grafikach lekarzy i pielęgniarek.

Dla pacjentów, którzy od początku roku zderzają się z zamkniętymi drzwiami izby przyjęć na tych odcinkach, jest to iskra nadziei. Niemniej, biorąc pod uwagę, że oddziały pozostają nieczynne od pewnego czasu, dopiero luty zweryfikuje, czy szpital jest gotowy na powrót do pełnej sprawności, czy też zapowiedzi te zderzą się z brutalną rzeczywistością.

Podziękowania i czas próby

Burmistrz Michał Wiatr, mimo trudnej sytuacji, podziękował ustępującemu dyrektorowi za dotychczasową współpracę oraz przekazaną wiedzę, która pozwoliła samorządowi lepiej zrozumieć specyfikę problemów, z jakimi boryka się jednostka.

Nadchodzące tygodnie będą czasem intensywnych prac organizacyjnych. Z jednej strony konieczne jest znalezienie nowego menedżera, z drugiej – dopilnowanie, by deklaracja o otwarciu oddziałów nie pozostała jedynie słowami rzuconymi podczas rady.

Mieszkańcy oczekują faktów i otwartych drzwi szpitala, a nie tylko planów naprawczych.

Podziel się swoją reakcją
+1
6
+1
0
+1
1
+1
1
+1
1
+1
2
Reklama