Zgłoszenie, które wpłynęło do nowogardzkich służb pod koniec grudnia, mogło uratować życie trójki małych dzieci. Dzięki czujności mieszkanki gminy oraz szybkiej reakcji funkcjonariuszy, przerwano koszmar rodziny koczującej w samochodzie pośród drzew. Sprawa ma swój finał w prokuraturze, a na jaw wychodzą wstrząsające szczegóły dotyczące stanu, w jakim znajdowali się opiekunowie.
Wszystko zaczęło się od telefonu do dyżurnego Komisariatu Policji w Nowogardzie. Zaniepokojona mieszkanka gminy przekazała informację o rodzinie, która od doby miała przebywać w lesie, nie opuszczając swojego samochodu. Z relacji zgłaszającej wynikało, że w pojeździe znajduje się trójka małych dzieci w wieku 1, 4 i 6 lat. Na miejsce natychmiast wysłano patrol, aby zweryfikować te doniesienia i sprawdzić stan zdrowia małoletnich.
Po dotarciu we wskazany rejon, funkcjonariusze zastali 28-letniego mężczyznę i 23-letnią kobietę wraz z dziećmi. Widok, jaki ukazał się policjantom, budził poważne obawy o życie i zdrowie najmłodszych. Dzieci były ubrane nieadekwatnie do panujących warunków atmosferycznych – miały na sobie jedynie bieliznę i koszulki z krótkim rękawem. Przebywanie w wychłodzonym pojeździe w lesie stwarzało realne zagrożenie dla ich organizmów.
Narkotyki i irracjonalne tłumaczenia
W toku czynności policjanci ustalili, że powodem, dla którego pięcioosobowa rodzina koczowała w lesie, była obawa rodziców przed powrotem do miejsca zamieszkania. Szybko okazało się, że za tym irracjonalnym zachowaniem mogły stać substancje zabronione. Funkcjonariusze ustalili, że w czasie pobytu w lesie opiekunowie zażywali środki odurzające.
Podczas przeszukania pojazdu ujawniono około 50 gramów amfetaminy. Zarówno matka, jak i ojciec zostali zatrzymani i przewiezieni do jednostki policji w celu wykonania niezbędnych czynności procesowych. Dzieci, które wymagały natychmiastowej opieki, zostały zabezpieczone i przekazane pod opiekę krewnych jednego z rodziców.
Zarzuty prokuratorskie i pomoc funkcjonariuszy
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił na postawienie obojgu rodzicom zarzutów z art. 160§2 Kodeksu karnego, dotyczących narażenia dzieci na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. 23-latce grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Sytuacja 28-letniego ojca jest poważniejsza – odpowie on dodatkowo za posiadanie znacznej ilości środków odurzających oraz kierowanie pojazdem pod ich wpływem, za co grozi mu do 5 lat więzienia. Prokuratura Rejonowa w Goleniowie zdecydowała o zastosowaniu wobec podejrzanych dozoru policyjnego.
Historia ta ma również drugi, bardziej budujący wątek. Dzieci trafiły do rodziny zastępczej bez podstawowych środków do życia i rzeczy osobistych. Widząc trudną sytuację, policjanci z Nowogardu i Goleniowa zorganizowali błyskawiczną zbiórkę. Udało się zgromadzić pieluchy, odzież, obuwie, żywność oraz środki higieniczne, które przekazano nowym opiekunom rodzeństwa.
Reakcja świadków w sytuacjach kryzysowych jest kluczowa dla bezpieczeństwa. Nie bójmy się reagować.
Related
Brak powiązanych wpisów.

