Luty przyniósł wyczekiwane wieści dla miłośników przyrody. Najsłynniejszy mazurski podróżnik, bocian Krutek, zameldował się w województwie warmińsko-mazurskim. Choć jego trasa z zimowiska liczyła blisko 5,5 tysiąca kilometrów, ostatnie metry podróży okazały się najbardziej nieprzewidywalne.

Interwencja na drodze w Jedwabnie

Finał wielkiej migracji nie przebiegł zgodnie z planem. Jak poinformował Krzysztof Wittbrodt, dyrektor Mazurskiego Parku Krajobrazowego, Krutek został odnaleziony 23 lutego przy jednej z dróg w miejscowości Jedwabno (powiat szczycieński). Na osłabionego ptaka natknęli się przejezdni mieszkańcy, którzy natychmiast zabezpieczyli zwierzę do czasu przyjazdu Straży Parku.

Obecnie bocian przebywa pod fachową opieką w Ośrodku Okresowej Rehabilitacji Bocianów w Krutyni. Specjaliści monitorują jego stan i dbają o to, by szybko odzyskał siły po wyczerpującym locie. Jeśli rehabilitacja przebiegnie pomyślnie, ptak już za kilka dni ma szansę wrócić na swoje gniazdo.

Historia zwiastuna wiosny

Krutek od początku swojej drogi budzi ogromne emocje. Jako pisklę został wyrzucony z gniazda w okolicach Kętrzyna, a dzięki pracownikom Mazurskiego Parku Krajobrazowego otrzymał drugą szansę i nadajnik GPS. Dzięki temu urządzeniu setki osób mogły śledzić jego trasę, która jeszcze 20 lutego wiodła przez obwód tarnopolski na Ukrainie.

Mimo trudności, takich jak linie energetyczne czy zmienna pogoda, ptak zdołał dotrzeć do kraju.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
2
+1
0
+1
0
+1
0