Jeden z mieszkańców Stepnicy postanowił na własną rękę „rozwiązać” problem domowych odpadów, regularnie podrzucając je do cudzych pojemników. Mężczyzna unikał w ten sposób obowiązku należytej segregacji, bezprawnie korzystając z infrastruktury należącej do lokalnej spółdzielni mieszkaniowej. Proceder nie umknął jednak uwadze czujnych lokatorów. Sprawa ostatecznie znalazła swój finał w Sądzie Rejonowym w Goleniowie, który wymierzył sprawcy dotkliwą karę finansową.

Sąsiedzki nadzór i zebrane dowody

Cała sytuacja miała miejsce na terenie boksów śmietnikowych zarządzanych przez Spółdzielnię Mieszkaniową „Stepnica”. Zirytowani mieszkańcy zaobserwowali, że do ich pojemników często trafiają worki od osoby, która nie jest członkiem ich wspólnoty. Sytuacja była tym bardziej problematyczna, że podrzucane śmieci nie były w żaden sposób sortowane na odpowiednie frakcje.

Działania uciążliwego sąsiada zostały szybko zgłoszone do komendanta Straży Miejskiej w Stepnicy. Zgromadzone relacje naocznych świadków okazały się kluczowe, ale to zabezpieczone nagrania z pobliskiego monitoringu pozwoliły na bezsporne zidentyfikowanie intruza. Dysponując mocnym materiałem dowodowym, strażnicy wezwali mieszkańca do złożenia wyjaśnień. Mężczyzna wykazał się jednak kompletnym brakiem woli współpracy i uparcie ignorował wezwania z urzędu.

System opłat a fałszywe oszczędności

Brak reakcji na wezwania ze strony straży miejskiej nie zatrzymał całej procedury wyjaśniającej. Funkcjonariusze podjęli jedyną słuszną decyzję o skierowaniu wniosku o ukaranie do Sądu Rejonowego w Goleniowie. Zgromadzony zestaw dowodów, składający się z zeznań świadków i zapisu wideo, był na tyle silny, że sąd uznał mężczyznę za winnego zarzucanego mu czynu. Finałem niechlubnej działalności stała się kilkusetzłotowa grzywna.

Warto w tym miejscu spojrzeć na kontekst lokalnych przepisów. Na terenie gminy Stepnica system naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi opiera się na stawkach liczonych „od osoby” zamieszkującej daną nieruchomość.

Można więc łatwo dojść do wniosku, że sprawca podrzucający śmieci do spółdzielczych wiat w teorii nie oszczędził ani złotówki ze swojego budżetu domowego. Jedynym wątpliwym plusem całego tego działania było wyłącznie to, że mieszkaniec nie musiał poświęcać własnego czasu na rozdzielanie papieru, szkła i tworzyw sztucznych we własnym domu.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
Reklama