Czworo astronautów misji Artemis II leci w stronę Księżyca. To pierwszy taki lot od czasów programu Apollo, który zakończył się w 1972 roku. Rakieta Space Launch System (SLS) wyniosła kapsułę Orion na orbitę 1 kwietnia z Centrum Kosmicznego im. Kennedy’ego na Florydzie. Na pokładzie znajdują się astronauci NASA: dowódca Reid Wiseman, pilot Victor Glover, specjalistka misji Christina Koch oraz Jeremy Hansen z Kanadyjskiej Agencji Kosmicznej. Dla Glovera, Koch i Hansena to lot historyczny również z osobistego powodu: są odpowiednio pierwszym czarnoskórym astronautą, pierwszą kobietą i pierwszym obywatelem spoza USA lecącymi tak daleko od Ziemi.

Pobudka piosenką i 43 sekundy przy fotelach

Pierwszy dzień w kosmosie załoga rozpoczęła od pobudki o godzinie 13:06 czasu polskiego. Kontrola misji w Houston obudziła astronautów utworem „Sleepyhead” zespołu Young and Sick.

Jeszcze przed wyruszeniem w stronę Księżyca kapsuła Orion krążyła po mocno wydłużonej orbicie wokół Ziemi, oddalając się od planety na odległość 70 400 kilometrów. Celem tego etapu było przetestowanie wszystkich systemów statku.

Po pobudce astronautów na 43 sekundy wcisnęło w fotele, bo silnik modułu serwisowego Oriona wykonał manewr podnoszący najniższy punkt orbity. Korekta była konieczna, żeby przy kolejnym zbliżeniu do Ziemi kapsuła nie weszła przypadkiem w atmosferę, a jednocześnie zachowała możliwość awaryjnego powrotu, gdyby coś poszło nie tak.

Zepsuta toaleta za 23 miliony dolarów

Coś zresztą poszło nie tak, choć nie w kategorii zagrożenia dla misji. Załoga zgłosiła migającą kontrolkę błędu na pokładowej toalecie, czyli systemie Universal Waste Management System. Zacięty wentylator odpowiedzialny za zbieranie moczu sprawił, że z ubikacji można było korzystać jedynie częściowo. Rzecznik NASA Gary Jordan poinformował podczas transmisji na żywo, że zespoły naziemne opracowują instrukcje naprawy.

Przez około sześć godzin astronauci musieli radzić sobie awaryjnymi workami do zbierania moczu (które de facto były standardem podczas misji Apollo). Naprawą zajęła się Christina Koch, która zgodnie z instrukcjami przesłanymi z Houston rozmontowała elementy toalety i udrożniła wentylator. NASA potwierdziła przywrócenie pełnej sprawności urządzenia jeszcze tego samego dnia. Kosmiczna ubikacja jest pierwszą toaletą zaprojektowaną specjalnie na potrzeby lotu w głęboką przestrzeń kosmiczną.

Kurs na Księżyc po raz pierwszy od 1972 roku

Kluczowy moment misji nastąpił 2 kwietnia wieczorem czasu amerykańskiego. Silnik Oriona pracował przez 5 minut i 50 sekund, wykonując manewr zwany translunar injection, czyli wejście na trajektorię transferową do Księżyca. Kapsuła uzyskała prędkość wystarczającą, by opuścić orbitę okołoziemską i skierować się ku Księżycowi oddalonemu o niemal 400 tysięcy kilometrów. Po zakończeniu manewru kanadyjski astronauta Jeremy Hansen powiedział, że ludzkość po raz kolejny udowodniła, do czego jest zdolna.

Od tego momentu Orion leci po trajektorii swobodnego powrotu. Oznacza to, że nawet gdyby silnik już nigdy nie zapalił, grawitacja Księżyca i tak skierowałaby kapsułę z powrotem ku Ziemi.

Zdjęcia Ziemi, jakich nie było od dekad

Dowódca Wiseman wykonał z pokładu kapsuły serię fotografii Ziemi, które NASA opublikowała 3 kwietnia. Na jednym ze zdjęć widać naszą planetę oświetloną blaskiem pełni Księżyca z odległości ponad 160 tysięcy kilometrów. Oryginalne zdjęcie NASA pokazuje Ziemię „do góry nogami” w stosunku do perspektywy, jaką znamy z map i globusów. Po obróceniu fotografii o 180 stopni łatwiej zorientować się w terenie.

Wyraźnie widoczna jest Afryka, a w górnej części zdjęcia można zlokalizować Hiszpanię, Portugalię i cieśninę Gibraltarską. Po lewej stronie, pod pokrywą chmur, kryje się Ameryka Południowa z Brazylią. Przy krawędzi planety widać poświatę zorzy polarnej, a na nocnej części Ziemi można dostrzec światła miast. Porównanie z widokiem w Google Earth pomaga potwierdzić, co dokładnie uchwycił obiektyw z pokładu Oriona.

Misja Artemis II potrwa około 10 dni. W poniedziałek 6 kwietnia kapsuła przeleci obok Księżyca, a załoga przeprowadzi sześciogodzinną obserwację jego powierzchni, w tym niewidocznej z Ziemi strony Księżyca.

Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, astronauci pobiją rekord odległości od Ziemi ustanowiony przez załogę Apollo 13 w 1970 roku, docierając na 405 tysięcy kilometrów od naszej planety. Lądowanie w Oceanie Spokojnym zaplanowano na 10 kwietnia.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
2
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama