Michał Wiatr, Burmistrz Nowogardu, zmierzył się z serią pytań dotyczących pierwszego roku swojej kadencji. Dlaczego z budżetu inwestycyjnego zniknęły miliony złotych? Czy urząd celowo wymazuje historię samorządu z Internetu? I dlaczego remont jednej z głównych ulic przypomina – jak to określiliśmy w rozmowie – „pudrowanie trupa”? Pełny zapis tego starcia dostępny jest w materiale wideo na naszym kanale YouTube.

Choć włodarz gminy wielokrotnie podkreślał, że na rzetelną ocenę jego pracy jest jeszcze za wcześnie, a on sam nie posiada „czarodziejskiej różdżki” do naprawy wieloletnich zaniedbań, nasza redakcja powiedziała: „sprawdzam”.

W trakcie ponad godzinnej rozmowy poruszyliśmy temat, który budzi największe emocje wśród mieszkańców – kondycję finansową, w jakiej znajduje się szpital w Nowogardzie. Sytuacja placówki wymusiła na samorządzie drastyczne ruchy budżetowe. Aby ratować płynność finansową jednostki, gmina przesunęła środki w wysokości około 8 milionów złotych (w formie pożyczek i poręczeń). Decyzja ta ma swoje bolesne konsekwencje – część pieniądzy zostało zdjętych z zadań inwestycyjnych, w tym z drugiego etapu rewitalizacji Placu Wolności oraz prac przy Domu Kultury. W wywiadzie dopytujemy, czy ten ruch był ostatecznością i dlaczego audyt nie wykazały skali problemu.

Pudrowanie trupa za pół miliona?

W rozmowie nie zabrakło pytań o infrastrukturę. Remont ulicy Wojska Polskiego został przez nas nazwany wprost „pudrowaniem trupa”. Pod nową nawierzchnią pozostawiono starą, sypiącą się infrastrukturę podziemną. Burmistrz Nowogardu tłumaczy, że gruntowna przebudowa rur jest uzależniona od decyzji o dofinansowaniu nowej oczyszczalni ścieków, na którą gmina wciąż czeka. Czy wydawanie pół miliona złotych na tymczasowy efekt to gospodarność, czy działanie wizerunkowe?

Zarzuty o cenzurę i znikająca historia

Jednym z bardzej zaskakujących wątków wywiadu była kwestia polityki informacyjnej urzędu. Przedstawiliśmy dowody na to, że z sieci zniknęła historia nowogardzkiego samorządu. Mowa o utrudnieniu dostępu do starej strony internetowej zawierającej 9,5 tysiąca artykułów oraz ukryciu wieloletniego profilu na Facebooku. Co więcej, ujawniliśmy techniczne aspekty tych działań, wskazując na blokowanie treści dla wyszukiwarek. Burmistrz bronił się argumentami o bezpieczeństwie i konieczności przejęcia pełnej kontroli nad mediami gminnymi, by uniknąć dezinformacji.

W materiale wideo poruszamy również temat kontrowersyjnych farm wiatrowych i zapowiadanych na luty konsultacji społecznych oraz wyjaśniamy zagadkę zniknięcia drewnianego pomostku wzdłóż jeziora, który okazał się samowolą budowlaną.

Zapraszamy do obejrzenia całej rozmowy, w której nie unikamy trudnych tematów i żądamy konkretnych odpowiedzi.

Podziel się swoją reakcją
+1
1
+1
2
+1
3
+1
0
+1
3
+1
0