Planowane zaciągnięcie 20 milionów złotych długu przez samorząd wywołało w ostatnich dniach sporo kontrowersji. Dotychczas sądzono, że nowe środki mają przede wszystkim sfinansować rosnącą dziurę budżetową. Podczas burzliwego posiedzenia komisji finansowo-gospodarczej okazało się jednak, jak tłumaczy burmistrz, że za łataniem budżetu kryje się znacznie potężniejszy projekt. Samorządowcy stoczyli słowną batalię o przyszłość finansową i środowiskową regionu.
Formalne łatanie budżetu, nieformalny wkład własny
Podczas komisji radni spotkali się z doradcą finansowym, który przygotował projekt nowej Wieloletniej Prognozy Finansowej. Dokument ten musiał zostać zmodyfikowany, aby zgodnie z ustawą o finansach publicznych gmina mogła w ogóle wyemitować tak potężny dług.
Ekspert reprezentujący zewnętrzną firmę doradczą przekonywał, że poprzednia prognoza z końca ubiegłego roku była nadmiernie pesymistyczna i sztucznie zaniżała zdolność kredytową samorządu. Według jego wyliczeń historyczna nadwyżka operacyjna pozwala na bezpieczną spłatę nowych zobowiązań.
Część radnych odniosła się do tych wyliczeń z ogromnym sceptycyzmem. Wskazywano, że nowa prognoza opiera się na nierealistycznych założeniach ciągłego wzrostu dochodów własnych gminy, co w obliczu spadku demograficznego może okazać się pułapką. Pytano wprost, na co dokładnie zostaną przeznaczone środki z obligacji, skoro w dokumentach widnieje jedynie zapis o pokryciu tegorocznego deficytu majątkowego. Odpowiedź ze strony włodarza zmieniła optykę całej dyskusji.
Oczyszczalnia ścieków
Burmistrz Michał Wiatr uciął spekulacje o tym, że miliony z obligacji rozejdą się na drobne zadania. Jak tłumaczył, ponieważ formalnie sam wydatek na budowę oczyszczalni nie będzie realizowany z budżetu w tym roku, gmina nie mogła wpisać tego celu bezpośrednio w dokumentach dotyczących obligacji. Pokrycie bieżącego deficytu kwotą 19,6 mln zł z obligacji ma jednak za zadanie „uwolnić” inne środki w budżecie, które posłużą jako niezbędny wkład własny gminy.
Posiadanie tego wkładu własnego jest warunkiem koniecznym, aby w czerwcu podpisać umowę z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i jeszcze w tym roku ogłosić przetarg. Dzięki temu gmina ma otrzymać rekordowe dofinansowanie w wysokości 50 milionów złotych na przebudowę oczyszczalni, której całkowity koszt szacowany jest na 91 milionów złotych.
Kreatywna księgowość czy finansowa konieczność?
Zastosowany manewr budzi jednak mieszane uczucia. Z jednej strony samorząd staje przed historyczną szansą na rozwiązanie palącego problemu ekologicznego przy użyciu rekordowego dofinansowania z zewnątrz. Z drugiej strony obiekcje budzi sposób konstruowania prognoz finansowych i żonglowanie źródłami pokrycia deficytu. Radni dopytywali, dlaczego zrezygnowano z wykorzystania tak zwanych wolnych środków na rzecz drogiego, komercyjnego długu.
Doradcy tłumaczą to chęcią zachowania finansowej poduszki bezpieczeństwa i wysoką zdolnością kredytową urzędu. Decyzja o emisji wieloletnich obligacji zapadnie w trakcie najbliższej sesji, 18 marca.
Related
Brak powiązanych wpisów.
