W lany poniedziałek przez powiat goleniowski przeszły silne podmuchy wiatru, które pozostawiły po sobie bardzo widoczne i dotkliwe ślady. Na cmentarzu komunalnym w Nowogardzie potężna brzoza nie wytrzymała naporu wichury i przewróciła się, niszcząc kilkanaście nagrobków.

Skutki wiosennej wichury w Nowogardzie

Wiosenna pogoda potrafi być wyjątkowo kapryśna, o czym dobitnie przekonali się mieszkańcy regionu. Synoptycy prognozowali nadejście frontu z silnym wiatrem, którego porywy mogły przekraczać 80 kilometrów na godzinę. Te prognozy niestety się sprawdziły, a jednym z miejsc, w których żywioł uderzył najmocniej, okazała się miejska nekropolia.

Nowogardzki cmentarz komunalny, to teren, na którym rośnie wiele starych i okazałych drzew. Jednym z nich była ogromna brzoza, która w poniedziałek po prostu runęła pod naporem wiatru. Drzewo przewróciło się bezpośrednio na jedną z sąsiadujących kwater, doprowadzając do sporych zniszczeń.

Siła uderzenia masywnego pnia i grubych gałęzi była na tyle duża, że kamienne płyty popękały, a niektóre pomniki zostały dosłownie zmiażdżone. Dla rodzin osób pochowanych w tej części cmentarza to z pewnością ogromny stres oraz konieczność zmierzenia się z nagłymi kosztami napraw. W takich sytuacjach straty materialne nieuchronnie łączą się z trudnymi emocjami.

Drzewo zgłoszone do wycinki już w styczniu

Najbardziej przykrym wątkiem tej sprawy jest fakt, że przewrócona brzoza już od dłuższego czasu budziła uzasadniony niepokój. Jak przekazał zarządca cmentarza lokalnym portalom informacyjnym, feralne drzewo zostało oficjalnie zgłoszone do wycinki na początku bieżącego roku. Niebezpieczeństwo zostało więc zauważone z wielomiesięcznym wyprzedzeniem.

Procedury administracyjne związane z usuwaniem starodrzewu, zwłaszcza na terenach użyteczności publicznej, bywają czasochłonne i wymagają urzędowych zgód. W tym jednak przypadku machina biurokratyczna nie nadążyła za siłami natury. Opóźnienia w realizacji wycinki doprowadziły do sytuacji, której przy odrobinie szybszym działaniu można było po prostu uniknąć.

W przestrzeni publicznej regularnie ścierają się argumenty obrońców zieleni z pragmatycznym podejściem zarządców. Drzewa na cmentarzach nadają im powagi i tworzą specyficzny klimat, jednak te osłabione czy chore stanowią fizyczne zagrożenie dla ludzi i infrastruktury.

Kwestia odszkodowań za zniszczone pomniki

Rozbite nagrobki to nie tylko przykry widok, ale przede wszystkim spory problem finansowy dla rodzin zmarłych. Odbudowa pomnika to nierzadko wydatek rzędu kilku lub nawet kilkunastu tysięcy złotych. W zaistniałej sytuacji, gdy wiadomo, że drzewo było wcześniej zakwalifikowane jako niebezpieczne, poszkodowani najprawdopodobniej będą mogli ubiegać się o rekompensatę z polisy ubezpieczeniowej zarządcy obiektu.

Niezbędne w tym celu będzie rzetelne udokumentowanie zniszczeń, wykonanie fotografii i oficjalne skontaktowanie się z zarządcą cmentarza w Nowogardzie, by poznać dokładną ścieżkę odszkodowawczą. Warto w takich wypadkach pamiętać, aby nie rozpoczynać samodzielnych prac naprawczych i porządkowych przed oględzinami przeprowadzonymi przez ubezpieczyciela.

Całe to zdarzenie stanowi ważną lekcję dla wszystkich instytucji odpowiedzialnych za zieleń miejską w powiecie goleniowskim. Gwałtowne zjawiska pogodowe nie wybaczają przeciągających się procedur urzędowych. Czy zniszczenia na nowogardzkim cmentarzu przyspieszą ostatecznie decyzje o wycince innych zagrażających drzew w regionie?

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
1
+1
1
Reklama