W ostatnich dniach goleniowscy policjanci zatrzymali kilku kierowców, którzy rażąco zignorowali przepisy ruchu drogowego. Najwięcej zapłaci mężczyzna siedzący za kierownicą opla, który w terenie zabudowanym przekroczył dopuszczalną prędkość o niemal 70 kilometrów na godzinę. Z prawem jazdy pożegnali się też inni kontrolowani.

Słone mandaty i sprawy w sądzie

Wspomniany kierowca opla jechał 108 km/h w miejscu, gdzie obowiązywało ograniczenie do czterdziestki. Otrzymał 2000 złotych mandatu, 14 punktów karnych i stracił uprawnienia na 3 miesiące. Mundurowi zabrali mu też dowód rejestracyjny za brak ważnych badań technicznych.

Podobną prędkość na “czterdziestce” rozwinęli 35-latek w renault i o rok starszy kierowca audi. Ten drugi odmówił przyjęcia mandatu, więc jego sprawą zajmie się sąd. Przed oblicze sądu trafi również 21-letni kierowca BMW, który wsiadł za kółko mając niemal promil alkoholu do tego łamiąc nałożony wcześniej sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Konsekwentne egzekwowanie prawa

Od momentu wejścia w życie zaostrzonych przepisów drogowych na początku 2026 roku, policja bardzo rygorystycznie podchodzi do ich egzekwowania. Zmiany w prawie miały skutecznie zniechęcić do ryzykownych zachowań, a ostatnie działania pokazują, że dla łamiących zasady po prostu nie ma marginesu błędu.

Utrata dokumentu za jazdę o 50 km/h za szybko w obszarze zabudowanym to bezwzględnie stosowana procedura, która ma realnie poprawić bezpieczeństwo na drogach.

Podziel się swoją reakcją
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama