Jakub Klimczak z Nowogardu po raz kolejny gra w barwach reprezentacji Polish Soccer Skills. Tym razem 11-letni piłkarz wyjechał z drużyną PSS Polska U-11 na zgrupowanie do Włoch, gdzie zespół rozgrywa sparingi z tamtejszymi akademiami. W jednym z meczów Kuba strzelił bramkę przeciwnikom z US Lecce.
Z Kubą i jego tatą Rafałem rozmawialiśmy o włoskim wyjeździe, o tym co zmieniło się w jego piłkarskim życiu przez ostatnie dwa lata oraz o tym, jak codzienność rodziny układa się wokół pasji syna.
Włoska piłka i bramka przeciwko US Lecce


Włochy to kraj, który kocha piłkę. Jakie to uczucie wybiec na boisko w słonecznej Italii i zagrać przeciwko rówieśnikom z włoskich akademii? Widać różnicę w stylu gry?
Kuba Klimczak: Włochy bardzo mi się podobają i jest tu bardzo ciepło. Jeżeli chodzi o grę, to Włosi grają szybko i technicznie. Ja taki styl lubię. Czuję się tu bardzo dobrze. To dla mnie wielkie wyróżnienie wybiec w biało-czerwonym stroju na boiskach we Włoszech. Z tego wyjazdu najlepiej wspominam bramkę strzeloną przeciwko US Lecce.
Wasz grafik wygląda na napięty. Co było dla Ciebie najtrudniejsze, a co sprawiło największą frajdę?
Kuba Klimczak: Najtrudniejsze jest trenowanie w pełnym słońcu, ale już się przyzwyczaiłem. Najbardziej podoba mi się to, że jest ciepło i kąpiemy się w morzu oraz odkrytych basenach, mimo że jest dopiero kwiecień. Fajne jest też to, że w mojej grupie reprezentantów są Polacy z Anglii, Hiszpanii, Irlandii i innych krajów europejskich. Wszyscy chcą w przyszłości reprezentować Polskę.
Od zgrupowania na Węgrzech do FASE Szczecin
Pisaliśmy o Tobie na łamach naszego portalu dwa lata temu, gdy dopiero dostałeś powołanie do reprezentacji PSS. Czego nauczyłeś się przez ten czas? W jakim elemencie gry czujesz się dziś najmocniejszy?

Kuba Klimczak: Od tamtego czasu wiele się zmieniło. W zeszłym roku brałem udział w międzynarodowym zgrupowaniu PSS Polska w kategorii U-10, mecze odbywały się głównie w Budapeszcie. To był moment, w którym poczułem, że na arenie międzynarodowej też daję radę grać na wysokim poziomie. Po powrocie zacząłem trenować w FASE Szczecin, a w tym roku oficjalnie stałem się ich zawodnikiem. Mamy już pierwszy sukces, bo wygraliśmy eliminacje makroregionalne mistrzostw Polski FA w kategorii U-11. Poza tym stale trenuję z AMP Nowogard, gdzie mam duże wsparcie trenerów. Moją mocną stroną zawsze była technika i drybling. Pracuję nad tym, żeby wykorzystywać to w grze.
Każdy młody piłkarz ma swojego idola. Na kim się wzorujesz i w jakim klubie chciałbyś kiedyś zagrać?
Kuba Klimczak: Moim idolem jest Lamine Yamal. Wzoruję się też na Pedrim z FC Barcelony. Klubem, któremu kibicuję i w którym chciałbym grać, jest FC Barcelona.
Stres na trybunach i logistyka całej rodziny


Panie Rafale, jak z perspektywy ojca i największego kibica wygląda obserwowanie syna na międzynarodowych boiskach? Stres na trybunach jest duży?
Rafał Klimczak: Jesteśmy z żoną bardzo dumni z syna. Wiemy, że piłka nożna jest jego pasją. Kuba od najmłodszych lat wykazywał bardzo duże umiejętności w grze piłką. Na trybunach zawsze są emocje i duma. Zawsze dajemy synowi wsparcie, nawet przy porażkach, które uczą bardziej niż wygrana.
Wychowanie młodego sportowca to wyrzeczenia i logistyka. Co jest najważniejsze we wspieraniu Kuby na jego piłkarskiej drodze?
Rafał Klimczak: Granie Kuby w piłkę absorbuje wszystkich domowników. Są częste wyjazdy, czasem dalekie, ale również zwykły transport na treningi zabiera dużo czasu. Dużym wyzwaniem jest połączenie treningów i wyjazdów ze szkołą. Jak na razie dajemy radę, Kuba ma dobre oceny. Poza tym Kubuś funkcjonuje jak każdy chłopiec w wieku 11 lat. Lubi pograć w gry, spotkać się z kolegami.
Kuba, co możemy Ci życzyć przed powrotem do Polski? Chciałbyś coś przekazać kibicom, kolegom i rodzinie w Nowogardzie?
Kuba Klimczak: Można mi życzyć dużo goli, asyst, siły i zdrowia. Chciałbym pozdrowić kolegów z klubów FASE Szczecin i AMP Nowogard, całą Szkołę Podstawową nr 3 w Nowogardzie i rodzinę. Moimi największymi kibicami są rodzice i siostra Ola.
Dziękujemy za rozmowę i życzymy kolejnych bramek, asyst oraz zdrowia. Rodzicom życzymy z kolei sił przy logistycznych wyzwaniach, dumy z osiągnięć syna i wielu wspólnych chwil radości na trybunach.
Trzymamy kciuki za dalsze sukcesy Kuby w barwach reprezentacji Polish Soccer Skills, w FASE Szczecin i Akademii Młodego Piłkarza Nowogard.
Related
Przeczytaj też:
- Do Świerczewa trafi ponad 700 tysięcy złotych dotacji. Przebudowa drogi w gminie Nowogard W gminie Nowogard rusza realizacja długo planowanej inwestycji drogowej, która ułatwi codzienne...
- Iglica ratusza w Nowogardzie. Kto i kiedy ją naprawi Od początku stycznia 2026 roku wieża nowogardzkiego ratusza stoi bez swojej charakterystycznej...
- Rondo w Nowogardzie ma już wykonawcę. PRD pokonało Strabag o milion Zachodniopomorski Zarząd Dróg Wojewódzkich w Koszalinie wybrał 30 kwietnia najkorzystniejszą ofertę...
- Wielka brzoza runęła na groby, Zniszczenia na cmentarzu w Nowogardzie W lany poniedziałek przez powiat goleniowski przeszły silne podmuchy wiatru, które pozostawiły...
