Gdy w grudniu ubiegłego roku Burmistrz Nowogardu Michał Wiatr wszczął procedurę środowiskową dla planowanej instalacji do karbonizacji i zgazowania odpadów organicznych w Glicku, reakcja mieszkańców była tylko kwestią czasu. Spór o przemysłowe zagospodarowanie terenu byłej jednostki wojskowej ciągnie się od ponad dwudziestu lat, a lokalna społeczność nie raz już pokazała, że nie zamierza się na to godzić. Teraz do Urzędu Miejskiego w Nowogardzie wpłynęły oficjalne protesty-petycje podpisane przez mieszkańców czterech sołectw.
Petycje z czterech sołectw na biurku burmistrza
Pisma złożyli mieszkańcy Glicka, Miętna, Sikorek i Orzesza. Każdy z dokumentów ma identyczną treść i został skierowany zarówno do Burmistrza Nowogardu, jak i do Przewodniczącego oraz Rady Miejskiej. Sygnatariusze domagają się wstrzymania i uchylenia decyzji burmistrza z 29 grudnia 2025 roku dotyczącej wszczęcia procedury dla budowy instalacji. Żądają też zmian w Miejscowym Planie Zagospodarowania Przestrzennego, a konkretnie uchylenia lub modyfikacji uchwały XVL/350/02 z 11 lipca 2002 roku, która dopuszcza na terenie byłej jednostki wojskowej działalność przemysłową i przetwórczą.
W petycjach mieszkańcy podnoszą argument zdrowotny. Wskazują, że przy przerobie 100 000 ton odpadów rocznie toksyczne substancje i pyły z fabryki będą zagrażać zdrowiu i życiu okolicznych mieszkańców, a także zatruwać wodę i środowisko. Wyrażają również zdecydowany sprzeciw wobec lokalizacji jakiegokolwiek szkodliwego przemysłu na terenie byłej jednostki wojskowej w Glicku. Zarówno teraz, jak i w przyszłości.
Petycje wpłynęły do urzędu w pierwszej połowie lutego 2026 r. Najwcześniejsze noszą daty wpływu 9 lutego (Sikorki i Orzesze), kolejne 11 i 13 lutego (Miętno i Glicko). Pod pismami widnieją podpisy sołtysów poszczególnych wsi, a do każdego dokumentu dołączone zostały listy protestacyjne z podpisami mieszkańców.
Radny Lubczyński publikuje dokumenty
Skany wszystkich czterech pism opublikował dziś w mediach społecznościowych radny Tobiasz Lubczyński, deklarując poparcie dla stanowiska mieszkańców. Publikacja zbiegła się z rosnącą aktywnością w internecie wokół tematu planowanej instalacji. Pierwszy artykuł na ten temat, opublikowany przez powiatgoleniowski.info, wygenerował szeroką dyskusję.
Warto przy tym zauważyć, że samo opublikowanie petycji to przede wszystkim gest polityczny. Otwarte pozostaje pytanie, czy radny planuje również złożyć formalny wniosek o zmianę planu zagospodarowania przestrzennego na sesji Rady Miejskiej. Bo to właśnie Rada ma kompetencje do zmiany uchwały z 2002 roku, na którą powołują się protestujący.
Ponad dwie dekady tego samego sporu
Konflikt wokół terenu byłej jednostki wojskowej w Glicku nie jest niczym nowym. Uchwała dopuszczająca przemysłowe wykorzystanie tych gruntów pochodzi z 2002 roku, co oznacza, że temat wraca od 24 lat. W 2009 roku pod Urzędem Miejskim w Nowogardzie odbyła się pikieta, a przeciwnicy ówczesnych planów budowy zakładu utylizacji odpadów poubojowych zebrali wówczas około 4 500 podpisów.
Od lat sprawę monitoruje Eugeniusz Korneluk, prezes Stowarzyszenia na Rzecz Ochrony Środowiska w Nowogardzie z siedzibą w Glicku. W serii postów na Facebooku, które osiągnęły kilkanaście tysięcy odsłonięć, opisuje on szczegółowo swoje zastrzeżenia wobec inwestycji. Wskazuje na lokalizację w Obszarze Chronionego Krajobrazu „Las Czermnicki”, wycinkę 2 256 drzew przeprowadzoną jeszcze przed zakończeniem procedury oceny środowiskowej, a także podnosi wątpliwości dotyczące pochodzenia odpadów i rzetelności raportu. W ocenie Korneluka zgoda na wycinkę drzew została wydana przedwcześnie, co jego zdaniem jest niezgodne z prawem.
Część jego argumentów opiera się na udokumentowanych faktach, jak lokalizacja w obszarze chronionym czy skala planowanego przerobu. Inne mają charakter spekulatywny, jak na przykład sugestie o powiązaniach z niemieckim kapitałem odpadowym. Niezależna, merytoryczna weryfikacja raportu środowiskowego mogłaby rozstrzygnąć wiele z tych wątpliwości.
Co dalej ze sprawą?
Procedura oceny oddziaływania na środowisko jest formalnie w toku. Petycje mieszkańców czterech wsi to jasny sygnał sprzeciwu, ale ich prawna skuteczność zależy od tego, jak potraktuje je Burmistrz Nowogardu i Rada Miejska. Kluczowe pytania pozostają bez odpowiedzi. Czy Rada zdecyduje się na zmianę planu zagospodarowania z 2002 roku? Czy inwestor przedstawi szczegóły dotyczące źródeł odpadów?
Serwis powiatgoleniowski.info będzie monitorował kolejne kroki zarówno władz, jak i protestujących mieszkańców.
Related
Brak powiązanych wpisów.

