Czy instytucja publiczna może zablokować niewygodnego użytkownika w mediach społecznościowych? Spór między obywatelem a Biblioteką Narodową o dostęp do informacji publicznej znajdzie swój finał w Naczelnym Sądzie Administracyjnym. Wynik tego postępowania będzie ważną wskazówką orzeczniczą, która może wpłynąć na to, jak lokalne samorządy moderują swoje internetowe profile.
Konto zablokowane na wniosek
Punktem wyjścia dla sądowej batalii jest zablokowanie użytkownika na oficjalnym profilu Biblioteki Narodowej w serwisie Facebook. Internauta stracił możliwość swobodnego komentowania oraz pełnego dostępu do publikowanych tam treści. W odpowiedzi złożył formalny wniosek o udostępnienie informacji publicznej. Zażądał w nim przywrócenia dostępu do konta, powołując się na swoje obywatelskie prawa i konstytucyjną wolność wypowiedzi.
Instytucja odmówiła odblokowania użytkownika, opierając się na regulaminach prywatnych dostawców usług. Przedstawiciele biblioteki argumentowali, że ich działania w mediach społecznościowych podlegają wewnętrznym regułom amerykańskiej platformy technologicznej. Według tego stanowiska moderacja konta na portalu społecznościowym nie podlega pod polskie przepisy o dostępie do informacji publicznej. Sprawa ostatecznie trafiła do wojewódzkiego sądu administracyjnego, który miał rozstrzygnąć ten nietypowy spór.
Sąd po stronie instytucji
Sąd pierwszej instancji uznał stanowisko biblioteki za zasadne i oddalił skargę obywatela. W uzasadnieniu wskazano, że podstawowym i wymaganym prawem źródłem informacji dla mieszkańców jest oficjalna strona internetowa jednostki oraz formalny Biuletyn Informacji Publicznej. Profil w serwisie społecznościowym uznano jedynie za formę uzupełniającą oficjalny przekaz, z której instytucja nie ma w ogóle obowiązku korzystać. Sąd zauważył też, że część postów na profilu można było nadal czytać bez konieczności posiadania aktywnego konta.
W spór zaangażowała się Sieć Obywatelska Watchdog Polska, która popiera wniesienie sprawy do Naczelnego Sądu Administracyjnego. Organizacja wskazuje, że cyfrowe platformy stały się obecnie jednym z najważniejszych kanałów komunikacji organów władzy z obywatelami. Przedstawiciele stowarzyszenia podkreślają, że informacje publikowane w sieci docierają do mieszkańców znacznie szybciej i w przystępniejszej formie niż sztywne komunikaty w biuletynach urzędowych. Zwracają oni uwagę, że pomijanie tego faktu jest ignorowaniem współczesnych realiów społecznych.
Wykluczenie z debaty
Zdaniem stowarzyszenia blokowanie kont prowadzi do faktycznego wykluczenia obywatela z debaty publicznej i ograniczenia dostępu do wiedzy o poczynaniach administracji. Decyzje o nałożeniu cyfrowej kary bywają często całkowicie arbitralne i podejmowane przez urzędników bez żadnych jasnych standardów. Prawnicy wskazują tu na wyraźny konflikt między regulaminami prywatnych platform a zagwarantowanym w ustawie zasadniczej prawem każdego obywatela do pozyskiwania informacji. Zablokowany internauta traci bowiem szansę na zadawanie pytań bezpośrednio pod komunikatami urzędu.
Precedens dla lokalnych urzędów
Rozstrzygnięcie Naczelnego Sądu Administracyjnego będzie miało duże znaczenie dla debaty o funkcjonowaniu administracji państwowej i samorządowej w Polsce. Wyrok może wyznaczyć kierunek interpretacji tego, czy urząd działający w internecie musi bezwzględnie respektować te same prawa obywatelskie co w tradycyjnym budynku. W tle pozostaje pytanie o to, kiedy oficjalny profil włodarza staje się profilem publicznym, a w jakim momencie jest jedynie prywatną tablicą. To szczególnie istotne dla miast i gmin, które z jednej strony traktują portale społecznościowe jako główny front kontaktu z lokalną społecznością, ale z drugiej nie chcą brać odpowiedzialności za podejmowane decyzje związane z ich moderowaniem, wskazując na to, że nie jest to główne źródło informacji.
Decyzja NSA będzie istotnym punktem odniesienia dla praktyk stosowanych przez urzędy miast i instytucje zlokalizowane na terenie powiatu goleniowskiego. Obecnie w wielu polskich samorządach brakuje jednoznacznych i odgórnych regulacji określających zasady zarządzania krytycznymi komentarzami. Dostępne szczątkowe informacje pokazują, że zaledwie znikomy odsetek jednostek posiada transparentne regulaminy swoich fanpage’ów.
Orzeczenie najwyższej instancji może dać samorządowcom silny impuls do zmiany dotychczasowych przyzwyczajeń w zakresie ukrywania wpisów i blokowania niewygodnych, z punktu widzenia samorządowców, dyskutantów.
Related
Przeczytaj też:
- Nowa remiza i świetlica w Nastazinie. Radni zabezpieczyli pieniądze na budowę Rada Miejska w Maszewie podjęła ważną decyzję dla mieszkańców i strażaków z Nastazina....
- Kierowcy trzeźwi, ale jeżdżą za szybko. Kontrole drogowe w regionie Wczorajsza akcja policji na terenie powiatu goleniowskiego przynosi optymistyczne wnioski dotyczące...
- Od dziś policja zabiera prawo jazdy za drift. Kolejne zmiany w przepisach drogowych Od poniedziałku obowiązują kolejne zmiany w przepisach ruchu drogowego, które uderzają w piratów...
