Ponad 207 tysięcy kierowców w Polsce ma aktywny sądowy zakaz prowadzenia pojazdów. Zakazów jest jednak więcej niż ludzi, bo prawie 36 tysięcy osób zebrało ich po kilka, a rekordzista aż siedemnaście. Każdy z tych zakazów został orzeczony po tym, jak ktoś już raz wsiadł za kierownicę, choć nie powinien.

W powiecie goleniowskim komunikaty policji o kierowcach jadących mimo zakazu albo bez uprawnień pojawiają się niemal co miesiąc. Ostatni przykład to 21-latek z Goleniowa, który zawrócił na widok radiowozu, miał prawie promil i w ogóle nie posiadał prawa jazdy.


Ogłoszenia społeczne

Pytanie nie brzmi więc, czy policja go zatrzymała, tylko co dzieje się z takimi kierowcami po zatrzymaniu.

Zakazów jest więcej niż kierowców z zakazem

Według danych Komendy Głównej Policji, opisanych w lipcu przez “Rzeczpospolitą” i media motoryzacyjne, w ewidencji figuruje 207 687 kierowców z łącznie 262 972 aktywnymi zakazami. Różnica to ponad 55 tysięcy orzeczeń nałożonych na ludzi, którzy już wcześniej mieli zakaz. Na 54 osobach ciąży co najmniej dziesięć zakazów, trzech kierowców ma po piętnaście.

Liczba nowych orzeczeń szybko rośnie. W 2024 roku uprawomocniło się 47 828 zakazów, w 2025 już 64 521, a w samym pierwszym półroczu 2026 kolejne 45 991. Jednocześnie w 2025 roku policja zatrzymała 16 724 osoby prowadzące mimo zakazu, ponad 10 tysięcy jadących mimo cofnięcia uprawnień i 275 kierowców w trakcie trzymiesięcznego zatrzymania prawa jazdy.

W pierwszym półroczu tego roku za jazdę mimo zakazu zatrzymano 7128 osób.

Policjanci cytowani przez “Rzeczpospolitą” mówią wprost, że statystyki nie oddają skali, bo obejmują tylko tych, których zatrzymano przy okazji kontroli lub innego wykroczenia. Ministerstwo Sprawiedliwości przyznaje, że nie ma nawet danych, ilu skazanych za złamanie zakazu miało już wcześniej inny aktywny zakaz.

Jak to wygląda w powiecie goleniowskim

Lokalne komunikaty KPP w Goleniowie z ostatnich dziesięciu miesięcy układają się w podobny obraz. W grudniu 2025 roku drogówka zatrzymała 42-latka w citroenie z aktywnym zakazem. W marcu 2026 roku 21-letni kierowca bmw miał 0,47 mg/l alkoholu w wydychanym powietrzu i sądowy zakaz. W czerwcu po pościgu przez Rurzycę i Kliniska Wielkie, miejscowości w gminie Goleniów przy trasie w stronę Szczecina, zatrzymano 30-latka z dwoma dożywotnimi zakazami. W lipcu policjant po służbie uniemożliwił odjazd 49-latkowi z ponad 1,8 promila i zakazem sądowym.

Do tej listy doszedł 14 września 21-latek w audi bez uprawnień i z prawie promilem. Tego samego dnia goleniowska policja zatrzymała jeszcze czterech kierowców po alkoholu, a drogówka w ramach akcji “Alkohol i narkotyki” skontrolowała 1520 kierujących. Tylko trzech z nich, czyli około 0,2 procent, było po użyciu alkoholu. Sama jazda po alkoholu nie jest więc w powiecie zjawiskiem masowym. Masowe zaczyna być co innego: ludzie, których państwo już raz odsunęło od kierownicy, wracają na drogę.

Dlaczego zakaz nie działa

Za złamanie sądowego zakazu grozi od 3 miesięcy do 5 lat więzienia. Jak opisuje “Rzeczpospolita”, w praktyce zapadają głównie wyroki w zawieszeniu, do których sąd dokłada kolejny zakaz. Dla kogoś, kto zignorował już kilka poprzednich, następny nie jest żadną dolegliwością. Gazeta wskazuje też na brak przepływu informacji między prokuraturami, przez co na tę samą osobę nakładane są kolejne zakazy bez realnych konsekwencji.

Cytowani eksperci dodają, że bardzo długie zakazy paradoksalnie zwiększają skłonność do ich łamania, bo kierowca uznaje, że nie ma już nic do stracenia. Zakaz jest wpisem w ewidencji. Nie odbiera samochodu, nie blokuje stacyjki i nie sprawia, że ktoś fizycznie nie może ruszyć spod domu.

Co ma się zmienić

Od 29 stycznia 2026 roku złamanie zakazu ma co do zasady kończyć się dożywotnim zakazem prowadzenia, a sąd może orzec przepadek samochodu sprawcy i świadczenie od 10 do 60 tysięcy złotych. Pod koniec sierpnia Ministerstwo Sprawiedliwości opublikowało projekt kolejnej nowelizacji, według której wobec osób ignorujących zakaz ma być zasadniczo orzekana bezwzględna kara więzienia.

Skoro tylko w 2025 roku takich osób zatrzymano ponad 16 tysięcy, w mediach pojawiło się pytanie, czy zakłady karne mają na nie miejsce.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama