Kierowca forda, który w zatorze na drodze ekspresowej S3 zawrócił i ruszył pod prąd korytarzem życia, zapłaci za ten manewr znacznie więcej niż wyniosłoby stanie w korku. Policjanci z Goleniowa ustalili jego tożsamość, zanim minęły dwa dni od zgłoszenia.

Do zdarzenia doszło na wysokości Klinisk Wielkich, niewielkiej miejscowości w gminie Goleniów, leżącej przy trasie S3 w kierunku Świnoujścia. Kierowca jechał pod prąd aż do zjazdu na wieś, ignorując pas zarezerwowany dla karetek, straży pożarnej i radiowozów. Policja w komunikacie nie podała, co dokładnie spowodowało zator na tym odcinku drogi.


Ogłoszenia społeczne

Zgłoszenie trafiło do policji, kierowcę ustalono w dwa dni

Jak podaje Komenda Powiatowa Policji w Goleniowie, do jednostki wpłynęła informacja o kierującym samochodem marki Ford, który na S3 w kierunku Świnoujścia zawrócił w zatorze drogowym i pojechał pod prąd korytarzem życia. Manewr trwał aż do zjazdu do Klinisk Wielkich. Sprawą zajęli się policjanci pionu prewencji. Jak informuje policja, kierującego udało się ustalić jeszcze przed upływem dwóch dni od otrzymania zgłoszenia. 27-latek został pociągnięty do odpowiedzialności.

Mandat na 8 tysięcy złotych i 23 punkty karne

Za kierowanie pojazdem pod prąd na drodze ekspresowej oraz naruszenie zakazu korzystania z pasa przeznaczonego dla pojazdów uprzywilejowanych mężczyzna został ukarany dwoma mandatami na łączną kwotę 8 000 złotych. Na jego konto trafiło też 23 punkty karne.

To nie pierwszy przypadek jazdy pod prąd na tym odcinku S3. W czerwcu tego roku 22-letni kierowca za podobne wykroczenie, jazdę pod prąd po drodze ekspresowej, zapłacił 3500 złotych mandatu i zyskał 25 punktów karnych. W listopadzie ubiegłego roku podobny manewr na trasie S3 w rejonie Goleniowa zakończył się wypadkiem, a policja szukała sprawcy przez kilka dni, zanim ten sam zgłosił się na komendę. Trzy podobne przypadki w niecały rok pokazują, że problem jazdy pod prąd na tym odcinku drogi ekspresowej wraca regularnie.

Po co powstaje korytarz życia

Obowiązek tworzenia korytarza życia obowiązuje w Polsce od 2019 roku. Gdy na drodze z dwoma pasami ruchu tworzy się zator, kierowcy z lewego pasa powinni zjechać maksymalnie w lewo, a z prawego maksymalnie w prawo, zostawiając wolną przestrzeń pośrodku dla karetek, wozów strażackich i radiowozów.

Policja przypomina, że korytarz życia powstaje wyłącznie po to, by umożliwić służbom ratunkowym szybki dojazd do miejsca zdarzenia, a nie po to, by omijać korek. Jak pokazuje historia podobnych zdarzeń na S3 w rejonie Goleniowa, jazda pod prąd tym pasem może skończyć się nie tylko wysokim mandatem, ale i poważnym wypadkiem.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama