Burmistrz Nowogardu Michał Wiatr ogłosił otwarty konkurs ofert na prowadzenie nowego Żłobka Miejskiego przy ulicy Jana Pawła II 3. Budynek dla 86 dzieci powstaje za ponad 6 milionów złotych ze środków publicznych. Gmina przekaże go w użyczenie podmiotowi wybranemu w konkursie i przez prawie trzy lata będzie dopłacać do jego prowadzenia.

Termin składania ofert upływa 26 maja 2026 roku. Operator ma zostać wybrany do 23 czerwca, a opieka nad dziećmi ma ruszyć 1 września 2026 roku i potrwać do 30 czerwca 2029 roku.


Ogłoszenia społeczne

Sześć milionów ze środków publicznych

Koszt budowy żłobka wynosi 6 085 312,05 zł. Większość, czyli 5 614 912,29 zł, to środki z rządowego programu Maluch Plus. Wkład własny gminy to 470 399,76 zł.

Mechanizm finansowania nie jest neutralny. Program Aktywny Maluch 2022-2029 wprowadza dwa zupełnie różne reżimy. Jednostki samorządu terytorialnego mogą otrzymać do 57 528 zł na jedno tworzone miejsce ze środków KPO i przeznaczyć je na budowę nowego budynku. Podmioty inne niż samorząd mają dostęp tylko do 12 410 zł na miejsce i wyłącznie na adaptację już istniejącego lokalu. Budowa od zera nowego żłobka ze środków programu jest dla podmiotu prywatnego niemożliwa.

Budynek o powierzchni użytkowej około 615 m² i 38 pomieszczeniach został zaprojektowany jako sześciooddziałowy. Po oddaniu do użytku trafi w ręce zewnętrznego podmiotu wybranego w konkursie. W ogłoszeniu zastosowano formułę „powierzenia”, co w praktyce oznacza, że całość kosztów prowadzenia placówki ma pokryć gmina i opłaty od rodziców, bez wkładu własnego operatora.

Jak będą krążyć publiczne pieniądze

Na finansowanie żłobka przewidziano kilka strumieni, w większości pochodzących ze środków publicznych. Pierwszy to dotacja gminy. Maksymalne kwoty zapisane w ogłoszeniu wynoszą 172 000 zł za okres od września do grudnia 2026 roku, po 516 000 zł na lata 2027 i 2028 oraz 258 000 zł za pierwsze półrocze 2029 roku. Łącznie daje to do 1 462 000 zł. Miesięczna dotacja na jedno dziecko ma wynosić od 300 do 500 zł i to oferent zaproponuje konkretną kwotę.

Drugi strumień to opłata od rodziców w wysokości 1 500 zł miesięcznie plus do 14 zł dziennie za wyżywienie. Stawka 1 500 zł nie jest przypadkowa. Odpowiada dokładnie maksymalnej wysokości świadczenia „Aktywnie w żłobku” z programu Aktywny Rodzic, wypłacanego przez ZUS bezpośrednio na konto placówki. W praktyce oznacza to, że pieniądze trafiające do prywatnego operatora pochodzą z budżetu państwa, nie z portfeli rodziców.

Do tego dochodzi zapis o „stanie gotowości”. W okresach, gdy w żłobku nie będzie dzieci, gmina zobowiązuje się wypłacać operatorowi minimum 18 000 zł miesięcznie. Przy maksymalnym obłożeniu i najwyższej dotacji łączny przepływ publicznych środków do operatora może przekraczać 170 000 zł miesięcznie.

Co mówi ustawa o podmiocie prowadzącym

Ustawa z 4 lutego 2011 roku o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 przewiduje dwie ścieżki. Artykuł 8 ust. 2 stanowi, że jednostki samorządu terytorialnego tworzą żłobki w formie samorządowych jednostek budżetowych. Artykuł 61 daje wójtowi, burmistrzowi lub prezydentowi możliwość zlecenia organizacji opieki w trybie ustawy o pożytku publicznym. Burmistrz Nowogardu wybrał drugą ścieżkę.

Z punktu widzenia formalnego konstrukcja jest dopuszczalna. Program Maluch Plus nie zabrania samorządowi zlecenia prowadzenia żłobka podmiotowi zewnętrznemu, a ustawa wprost taką możliwość przewiduje. Cel programu, czyli utworzenie nowych miejsc opieki, zostaje formalnie zrealizowany niezależnie od tego, kto stanie za drzwiami placówki.

Inaczej wygląda jednak duch obu regulacji. Wyższa stawka dofinansowania dla samorządu i prawo do budowy nowego obiektu są w programie skonstruowane z założeniem, że JST realizuje publiczną politykę rodzinną i daje gwarancję długiej trwałości projektu. W modelu, w którym gmina staje się tylko inwestorem i płatnikiem, a opiekę faktycznie organizuje firma zewnętrzna, ten cel ulega rozmyciu.

Oszczędność czy problem w zarządzaniu?

Zwolennicy modelu mogą wskazywać na oszczędności. Gmina nie tworzy etatu dyrektora, działu kadr, własnej księgowości placówki. Ryzyko operacyjne i kadrowe trafia na zewnątrz. To realna pozycja w budżecie.

Druga strona medalu jest taka, że gmina, która sama przyznaje w ogłoszeniu, że nie realizowała wcześniej zadań publicznych z zakresu opieki nad dziećmi do lat 3, decyduje się na model wymagający kompetencji nadzorczych. Płaci operatorowi do 500 zł miesięcznie na jedno dziecko ze swojego budżetu, gwarantuje 18 000 zł miesięcznie za stan gotowości w okresach pustych, a do tego dochodzą świadczenia ZUS poprzez opłaty rodziców na poziomie 1500 zł. Łącznie do operatora może płynąć ponad 170 000 zł miesięcznie ze środków publicznych.

Pojawia się też pytanie strategiczne. Co stanie się z budynkiem za 6 milionów złotych po 30 czerwca 2029 roku, gdy umowa wygaśnie? Ogłoszenie nie zawiera odpowiedzi. Jeśli nikt nie zechce kontynuować prowadzenia placówki na podobnych warunkach, gmina będzie musiała sama przejąć obiekt – czyli wrócić do modelu z artykułu 8 ust. 2, którego dziś unika.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
1
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama