Rada Miejska w Goleniowie nie udzieliła burmistrzowi Krzysztofowi Sypieniowi absolutorium za wykonanie budżetu w 2025 roku, a wcześniej tego samego dnia odmówiła mu wotum zaufania. To drugi rok z rzędu, gdy procedura kończy się bez poparcia rady dla burmistrza, ale tym razem nie był to remis, lecz formalne nieudzielenie.

Sednem sporu jest jedno: znaczna część zaplanowanych na 2025 rok inwestycji nie została zrealizowana. Wokół tego, czy odpowiada za to urząd, czy okoliczności zewnętrzne, rozegrała się wielogodzinna debata.


Ogłoszenia społeczne

Dwa głosowania i podział rady

Najpierw rada nie udzieliła burmistrzowi wotum zaufania. Za było ośmioro radnych, przeciw jedenaścioro, i było to kolejne nieudzielenie wotum.

Przy absolutorium głosowano nad uchwałą o jego nieudzieleniu. Za nieudzieleniem opowiedziało się 11 radnych, przeciw 8, jeden się wstrzymał. Ponieważ rada liczy 21 osób, a do podjęcia uchwały potrzeba bezwzględnej większości ustawowego składu, czyli 11 głosów, uchwała o nieudzieleniu została przyjęta. Rok wcześniej podobne głosowanie zakończyło się remisem 10 do 10, który niczego formalnie nie rozstrzygał.

Za udzieleniem absolutorium był obóz burmistrza i radni PiS, przeciw radni Koalicji dla Gminy oraz Michał Jastrzębski i Robert Kuszyński, a Andrzej Różański wstrzymał się. Wcześniejszą zapowiedź wycofania poparcia odwołał Arkadiusz Guziak z PiS, który ostatecznie zagłosował za absolutorium.

Zarzut: niewykonane inwestycje

Wniosek o nieudzielenie złożyła Komisja Rewizyjna, której przewodniczy Tomasz Banach. Jak relacjonował przewodniczący rady Wojciech Łebiński, komisja krytycznie oceniła stopień realizacji inwestycji, wskazując, że nie zrealizowano około połowy z nich.

Według komisji wydatki majątkowe wykonano w niespełna 56 procentach planu, a część kluczowych zadań niemal w ogóle: drogi z płyt Jumbo, ulicę Lawendową oraz gospodarkę ściekową i ochronę wód rozliczono na ułamki procenta. Krzysztof Czerwiński wymieniał kolejne drogi z zerowym wykonaniem budżetu. Komisja wskazywała też na spadek pozyskanych środków zewnętrznych, z około 49 milionów złotych w 2023 roku do około 10 milionów w 2025, oraz na nadwyżkę przekraczającą 25 milionów mimo planowanego deficytu. Banach podkreślał, że wniosek opiera się na danych z urzędu, a nie na sympatiach politycznych.

Obrona urzędu i głosy poparcia

Burmistrz odrzucił zarzuty. Tłumaczył, że niski wskaźnik wydatków majątkowych nie oznacza braku prac w terenie, lecz wynika z płatności rozliczanych po zakończeniu etapów robót. Jako przyczyny opóźnień wskazał poprawianie dokumentacji po poprzednikach, przedłużające się procedury w Wodach Polskich oraz zmianę interpretacji przepisów przez starostwo, które przy płytach Jumbo zaczęło wymagać pozwolenia na budowę zamiast zgłoszenia.

Zastępca skarbnika Arkadiusz Marchewka apelował, by budżet oceniać jako całość. Wskazywał, że wydatki bieżące zrealizowano na poziomie około 90 procent, gmina wypracowała nadwyżkę operacyjną blisko 36 milionów złotych, a niezrealizowane inwestycje przesunięto decyzją radnych do prognozy finansowej na 2026 rok. Radna Małgorzata Latka zarzuciła komisji brak obiektywizmu i przypomniała o brakach kadrowych w wydziale inwestycji. Burmistrza bronił też sołtys Białunia Mariusz Lewandowski, mówiąc o inwestycjach na wsiach.

Opozycja zdania nie zmieniła. Robert Kuszyński mówił, że gmina dryfuje, a Agnieszka Geblewicz zarzucała urzędowi kreatywną księgowość i przypominała, że rosnące dochody wynikają głównie ze zmian w podziale podatków.

Spór prawny i co to oznacza

Tuż przed głosowaniem burmistrz poinformował, że odwołał się od opinii RIO, która pozytywnie zaopiniowała wniosek komisji o nieudzielenie absolutorium. Gminna radczyni prawna ostrzegła, że wobec odwołania opinia nie jest ostateczna, co może rodzić ryzyko zakwestionowania ważności głosowania. Opozycja uznała to za próbę zablokowania głosowania i wskazywała, że procedurę trzeba zamknąć w czerwcu. Wniosek formalny o zdjęcie punktu z porządku obrad odrzucono.

Warto pamiętać, że osobna opinia RIO o samym wykonaniu budżetu była pozytywna z uwagami. Izba potwierdziła zachowanie ustawowych relacji finansowych i brak zobowiązań wymagalnych, zastrzegając, że oceny celowości i gospodarności dokonuje wyłącznie rada.

Nieudzielenie absolutorium nie jest równoznaczne z odwołaniem burmistrza, ale formalna uchwała otwiera radzie drogę do ewentualnej inicjatywy referendalnej. Po dwóch latach bez poparcia rady i przy zapowiedzianym odwołaniu sprawa nie wydaje się zamknięta.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama