Prezydent Karol Nawrocki podpisał 11 czerwca nowelizację ustawy o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym. Najważniejsza zmiana dla samorządów jest taka, że obecne studia uwarunkowań i kierunków zagospodarowania przestrzennego pozostaną ważne do 31 sierpnia 2026 roku. To dwa miesiące dłużej niż zakładano.

Dla gmin oznacza to więcej czasu na dokończenie prac nad nowymi planami ogólnymi, które mają zastąpić dotychczasowe studia. Bez podpisu prezydenta od 1 lipca w gminie bez planu ogólnego nie dałoby się wydawać nowych warunków zabudowy ani uchwalać planów miejscowych.


Ogłoszenia społeczne

Skąd wzięło się przesunięcie terminu

Reforma planistyczna zakłada, że każda gmina zastąpi stare studium nowym, w pełni cyfrowym planem ogólnym. Plan ogólny, w odróżnieniu od studium, jest aktem prawa miejscowego, więc na jego podstawie wydaje się decyzje o warunkach zabudowy i uchwala plany miejscowe.

Termin okazał się trudny do dotrzymania w skali kraju. Z danych przytaczanych przy podpisaniu ustawy wynika, że plany ogólne przyjęło dotąd nieco ponad 50 gmin, a 42 procent samorządów skierowało projekty do opiniowania. Przygotowanie takiego dokumentu wymaga analiz urbanistycznych, uzgodnień i konsultacji społecznych, a tego nie da się zrobić w kilka tygodni.

W powiecie goleniowskim prace również trwają. Gmina Goleniów na swojej stronie podaje, że planowany termin uchwalenia planu ogólnego to 30 czerwca 2026 roku, a procedura ruszyła jeszcze na początku 2024 roku. Wydłużenie ważności starych studiów do końca sierpnia daje urzędom dodatkowy margines.

Co dokładnie zmienia nowelizacja

Większość przepisów wchodzi w życie 1 lipca 2026 roku. Nowela wydłuża z 3 do 14 dni roboczych termin na weryfikację wniosków o uchwalenie zintegrowanych planów inwestycyjnych. Przewiduje też trzymiesięczny okres przejściowy po uruchomieniu Rejestru Urbanistycznego, do 1 października 2026 roku, w którym dokumenty będą nadal publikowane w tradycyjnym BIP-ie.

Ustawa zwalnia samorządy z odpowiedzialności finansowej za niewydanie w terminie decyzji o warunkach zabudowy w postępowaniach rozpoczętych po 24 września 2023 roku. Znosi też obowiązek uchwalania planu miejscowego zgodnie z nieaktualnymi strategiami rozwoju gmin.

W tle reformy są pieniądze unijne. Jej realizacja to jeden z kamieni milowych Krajowego Planu Odbudowy, a Polska zobowiązała się, że plany ogólne przyjmie połowa gmin. Rząd próbuje wynegocjować w Brukseli obniżenie tego progu do 40 procent, a dodatkowe tygodnie mają dać urzędnikom czas na negocjacje i dokończenie procedur.

Co to oznacza dla właścicieli działek

Zmienią się także zasady wydawania decyzji o warunkach zabudowy, czyli popularnych wuzetek. Do tej pory wniosek mógł złożyć praktycznie każdy, z czego korzystali deweloperzy i pośrednicy sprawdzający potencjał inwestycyjny działek, często bez wiedzy właścicieli. Po zmianie wniosek złoży tylko podmiot mający prawo do dysponowania nieruchomością na cele budowlane.

Nowo wydawane warunki zabudowy tracą też bezterminowy charakter. Dla osób, które planują podział działki, sprzedaż gruntu pod inwestycję albo budowę domu na dotychczasowych zasadach, sygnał jest taki, że warto sprawdzić, ile realnie zostało czasu, bo reforma wciąż nie weszła w życie w docelowym kształcie.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama