Od piątku nad Polskę napływa gorące powietrze i pierwszy w tym roku okres upałów obejmie także powiat goleniowski. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej podaje, że w weekend oraz na początku przyszłego tygodnia temperatura w wielu regionach przekroczy 30 stopni, a na zachodzie i południu kraju lokalnie sięgnie 33, a nawet 34 stopni. Wraz z ciepłem rośnie ryzyko gwałtownych burz z ulewami, gradem i silnym wiatrem.

Dla mieszkańców powiatu liczy się jednak nie tylko sam upał. Region od miesięcy zmaga się z suszą, a kolejne gorące dni mogą ją pogłębić.


Ogłoszenia społeczne

Kiedy i jak gorąco będzie w najbliższych dniach

Według IMGW wyraźne ocieplenie zaczyna się już w piątek, a najnowsze wyliczenia opierają się na modelu ECMWF. Najcieplej zapowiadają się sobota i niedziela oraz wtorek i środa kolejnego tygodnia. Na zachodzie kraju, gdzie leży powiat goleniowski, w piątek termometry mogą pokazać do około 32 stopni, choć nad samym morzem będzie wyraźnie chłodniej.

W meteorologii o fali upałów mówi się wtedy, gdy temperatura przez co najmniej trzy dni z rzędu wynosi minimum 30 stopni. Zbliżający się weekend ten warunek spełnia, więc określenie fala upałów nie jest tu przesadą, tylko opisem konkretnego progu. Krótkie ochłodzenie Instytut prognozuje na okolice 25 i 26 czerwca, ale później temperatura ma znów wzrosnąć.

Synoptycy zaznaczają, że razem z gorącym i wilgotnym powietrzem rośnie ryzyko gwałtownych burz, którym mogą towarzyszyć intensywne opady, grad i silny wiatr. Prognoza wciąż ma charakter orientacyjny, dlatego warto śledzić jej aktualizacje.

Susza, której nie widać z okna

Upały mają jednak drugą stronę, mniej widoczną z okna. IMGW informuje, że w ostatnich dniach ponownie przybyło stacji hydrologicznych w strefie wody niskiej i obecnie jest to już 55 procent, podczas gdy tydzień wcześniej notowano 43 procent. Zachód i północny zachód kraju należą do najbardziej wysuszonych obszarów.

Susza hydrologiczna obejmuje między innymi zlewnię Iny, czyli rzeki, nad którą leży Goleniów. Zachodniopomorskie należy też do regionów najmocniej dotkniętych suszą, a rolnicy z zachodniej części Pomorza już wiosną mówili o przesuszonej glebie i słabej kondycji upraw. Wysokie temperatury zwiększają parowanie, obniżają stany wód i pogłębiają deficyt, a w lasach rośnie zagrożenie pożarowe.

Zapowiadane burze sytuację poprawią jedynie lokalnie i na krótko. Jednocześnie, jak zwraca uwagę Instytut, intensywne opady niosą ryzyko gwałtownych, miejscowych wzrostów stanu wody i podtopień. To typowe dla suszy połączenie: za mało wody w skali tygodni i za dużo naraz w pół godziny.

Lato jest gorące, ale nie tylko o temperaturę chodzi

Gorące lato samo w sobie nie jest niczym nowym. Wielu z nas pamięta wakacje u dziadków, kiedy trzydzieści kilka stopni w sierpniu było po prostu latem i nikt nie nazywał tego falą upałów. Pojedynczy upalny weekend to wciąż przede wszystkim upalny weekend. Z danych IMGW wynika jednak, że z dekady na dekadę przybywa dni upalnych, a rok 2024 był najcieplejszym latem w historii pomiarów w Polsce.

Dla powiatu najwięcej dziś znaczy to, co dzieje się pod tym ciepłem. To samo słońce, które zapowiada przyjemny weekend, dosusza rzeki i pola, które i tak były już zbyt suche, a upalne dni gorzej znoszą seniorzy i dzieci.

Podziel się swoją reakcją
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
+1
0
Reklama